Zasady redakcyjne

Sześć reguł, których się trzymam. Nie są ozdobą — każda z nich kosztowała mnie akapit, który dobrze by się czytał, ale nie dało się go obronić.

Hierarchia źródeł

Reguły redakcyjne to jedno, formalności — drugie, i celowo trzymam je osobno: warunki korzystania z serwisu określa regulamin, a dane — polityka prywatności.

Nie każde źródło waży tyle samo i kolejność nie podlega negocjacji.

  1. Rejestry regulatorów i akty prawne — najwyższy priorytet. Numer licencji sprawdzam w wykazie, nie w stopce kasyna.
  2. Regulamin operatora w wersji źródłowej — cytowany z numerami punktów.
  3. Niezależni audytorzy i bazy skarg — z datą stanu, bo indeksy się zmieniają.
  4. Udokumentowane opinie graczy — wyłącznie z atrybucją: „gracz opisuje”, nigdy „wypłata trwa”.
  5. Materiały marki — jako deklaracja marketingowa, nie jako fakt.

Cudze recenzje nie są źródłem. Przepisują się nawzajem i tak właśnie powielono przy tej marce wygasłe numery licencji oraz błędny rok startu. Fakt bez potwierdzenia u źródła pierwotnego nie istnieje, choćby powtarzało go dziesięć stron.

Zakaz zmyślonych pomiarów

To reguła, przez którą tekst czyta się mniej efektownie, i najważniejsza z całej listy.

Nie piszę „wpłaciłem 200 zł kartą, środki weszły w 40 sekund”, jeśli tego nie zrobiłem. Wymyślona precyzyjna liczba jest kłamstwem, które czytelnik sprawdzi w jeden wieczór — a wtedy przestaje wierzyć również w te liczby, które są prawdziwe.

Zamiast tego: opisuję to, co da się sprawdzić bez pieniędzy (struktura serwisu, treść regulaminu, zawartość rejestru) oraz cytuję udokumentowane doświadczenia z jasną atrybucją. Konsekwencje tej reguły opisałem na stronie autora, a protokół zbierania danych — na stronie jak testujemy.

Luki zaznaczam, nie zapełniam

Tę regułę stosuję nawet do drobiazgów w rodzaju listy plików cookie, którą opisuje polityka cookies, a pełny spis podstron zbiera mapa strony. Gdy operator nie publikuje liczby gier, nie wstawiam „ponad 3 000”. Piszę, że liczby nie ma, i podaję dlaczego. Gdy nie udało mi się czegoś zweryfikować — mówię to wprost zamiast udawać pewność.

Przykład z tej recenzji: nie potwierdziłem, czy domena operatora figuruje dziś w rejestrze Ministerstwa Finansów, bo wykaz działa wyłącznie z JavaScriptem. Zamiast wypełnić lukę domysłem, napisałem, jak sprawdzisz to sam — w sekcji o aktualnym adresie.

Wady nazywam po imieniu

Jest też reguła, której nie da się zapisać w żadnym dokumencie: tekst o kasynie nie może udawać, że gra jest bezpieczna. Dlatego istnieje osobna strona — odpowiedzialna gra.

Recenzja bez wskazanej wady to ulotka. Każdy tekst musi zawierać konkretne minusy z pokryciem w źródle — u tej marki to limity wypłat, indeks bezpieczeństwa poniżej średniej, klauzule zakwestionowane przez audytora i brak polskiej koncesji.

Sposób ważenia plusów i minusów opisałem osobno: jak oceniamy.

Świeżość i sprostowania

Każdy fakt ma datę weryfikacji, a dane operatora i dane z rejestru datowane są osobno — bo pochodzą z różnych momentów i mieszanie ich to sposób na udawanie aktualności.

Terminy wymuszone z zewnątrz traktuję jak deadline redakcyjny. Licencja operatora wygasa 12 sierpnia 2026 — po tej dacie tekst wymaga ponownego sprawdzenia rejestru, niezależnie od tego, czy ktoś zgłosi błąd.

Błędy poprawiam i nie udaję, że ich nie było. Przy tej recenzji poprawiłem trzy: numery JAZ, strukturę pakietu powitalnego i przypisanie kary pieniężnej do niewłaściwego przepisu. Zgłoszenia: kontakt. Kto za tym serwisem stoi — o nas.

Pieniądze nie kupują treści

Serwis zarabia na linkach afiliacyjnych i mówi o tym otwarcie w informacji afiliacyjnej. Wynagrodzenie nie wpływa na treść: nie usuwam niewygodnych faktów, nie podnoszę ocen i nie przyjmuję zleceń na „złagodzenie” akapitu.